"Robię to co kocham, to nikomu nie szkodzi ,robię to no bo to lubię i wiem, że wiesz o co mi chodzi, robię to no bo chcę to robić a wiem, że to mi wychodzi,chcę i robię, cała reszta mnie nie obchodzi..." :)
poniedziałek, 12 października 2015
ŁAZANKOWY DEBIUT
Dziś zachciało mi się łazanek w taty wydaniu - najlepszych pod słońcem :) Niestety tata 200 km stąd, więc postanowiłam zadebiutować. W dodatku za oknem mamy piękną zimę tej jesieni , a więc przyda się trochę witaminy C, żeby nie dać się grypie, przeziębieniu, czy innym dziadostwom. :)
Oprócz tego , kapusta kiszona zawiera witaminy z grypy B, które dotelniają organizm oraz niwelują szkodliwe działanie alkoholu, witaminy E i związki siarkoorganiczne dbające o dobry wygląd skóry, włosów i paznokci. Warto wspomnieć również o przeciwutleniaczach takich jak karotenoidy i polifenole, które pozwalają nam zatrzymać młodość na dłużej :)
Skoro można być młodym dłużej nie tylko duchem, to chyba kiszona kapusta będzie gościć w mojej kuchni codziennie :D
Na poczatek wymyślony na poczekaniu przepis na ŁAZANKI :)
Składniki:
0,5 kg kiszonej kapusty
30 dag makaronu "łazanki"
30 dag pieczarek
20 dag kiełbasy np. toruńskiej
15 dag wędzonego boczku
1 duża cebula
łyżka masła
sól, pieprz, kminek, chili
2 listki laurowe
5 ziarenek ziela angielskiego
natka pietruszki
Przygotowanie:
Kapustę gotujemy w niewielkiej ilości wody z zielem angielskim i liściem laurowym. Na patelni podsmażamy pokrojoną kiełbasę i boczek. Na drugiej patelnii - na masełku- cebulę i pieczarki. Makaron gotujemy al dente. Wszystko razem mieszamy, doprawiamy solą, pieprzem, kminkiem i chili. Chwilę dusimy,
Podajemy posypane natką pietruszki.
P.S. Domownicy przeżyli, nawet im smakowało, przepis na pewno powtórzę :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz